Patron

Kornel Makuszynski
źródło: wikipedi

Kornel Makuszyński  urodził się w Stryju w 1884 r., zmarł w roku 1953 w Zakopanem. Mieszkał we Lwowie, potem wiele lat w Warszawie, gdzie rozwinęła się jego błyskotliwa kariera. Makuszyński był polonistą i romanistą, studiował na Sorbonie. Ten znany literat był wspaniałym erudytą, człowiekiem niezwykle oczytanym i charakteryzował się wielką kulturą.

Był pisarzem XX-lecia międzywojennego, autorem niezwykle płodnym, u szczytu swej literackiej kariery rocznie wydawał 1 książkę, do tego pisał wiersze i felietony. Kornel Makuszyński był jednym z najpopularniejszych, najpoczytniejszych i najbardziej kochanych autorów. Do dzisiaj znany jest z tytułów takich jak: „Szatan z siódmej klasy”, „Panna z mokrą głową”, „Awantura o Basię”, „Perły i wieprze”, „Przygody Koziołka Matołka”

Debiutował jeszcze we Lwowie obok Kasprowicza i Staffa. Należał do literackich kręgów Lwowa, już tam postrzegany był jako młody, zdolny i ambitny twórca. Po przeprowadzce do Warszawy, jego kariera rozwinęła się i osiągnęła szczyty.  Jego twórczość literacka uhonorowana była m.in.:

Państwową nagrodą literacką, Złotym wawrzynem, a co było najwyższym wyróżnieniem – został wybrany do Polskiej Akademii Literatury, – do której mogło należeć tylko 15 członków, i kolejny był wybierany po śmierci poprzedniego.

Makuszyński należał do najbardziej błyskotliwego środowiska towarzyskiego XX -lecia międzywojennego. Przyjaźnił się   z Janem Lechoniem, Julianem Tuwimem, Antonim Słonimskim i  Jarosławem Iwaszkiewiczem.

Makuszyński był z pewnością królem życia, uwielbiał się bawić, pić, spędzać wesoło czas, bywać w towarzystwie, był określany jako człowiek „bez żółci”, nigdy nie miał wrogów, nawet przeciwników politycznych darzył serdecznością, traktując ich jako „serdecznych wariatów” – takich samych jak on zresztą. Miał ogromne pokłady ciepła. Wszyscy dookoła musieli to doceniać, ponieważ był niezwykle lubiany. Chętnie grywał w brydża, był częstym bywalcem kawiarni, znany był z wysokich napiwków jakie zostawiał kelnerom. Makuszyński był bardzo bogaty, skupował dzieła sztuki, miał Matejkę, Stykę, Fałata. Był wrażliwy na piękno i kochał sztukę.

W czasie wojny, podczas bombardowania, jego warszawskie mieszkanie i wszystkie drogocenne rzeczy zostały doszczętnie zniszczone. Makuszyński był w tym czasie w domu, jednak nic mu się nie stało, ponieważ siła powietrza zrzuciła go z fotela, na którym siedział, a który za chwilę wylądował połamany w piwnicy  i rzuciła nim w kąt korytarza, gdzie spadł na niego ścienny zegar rozcinając mu głowę  – i było  to jedyne obrażenie jakie poniósł z tego tragicznego wydarzenia.

Po wojnie Makuszyński zamieszkał w swoim ukochanym Zakopanym, którego zresztą był honorowym obywatelem.

Ostatnie lata życia upłynęły mu jako pisarzowi zapomnianemu. W roku 1948 zostaje zadekretowany socrealizm w literaturze i Makuszyński przestaje istnieć…  Odtąd zostaje wydany na niego wyrok: zakaz publikowania jego książek. Ten najbardziej optymistyczny z polskich pisarzy, człowiek wielkiego serca, kochany przez dzieci, młodzież i dorosłych był w ostatnich latach życia prześladowany przez władze komunistyczne. Żył w ubóstwie, jego żona Janina Gluzińska, utrzymywała ich z lekcji muzyki, których udzielała. Makuszyński umierał, nie rozumiejąc losu jaki go spotkał, w roku 1953, w swojej  Willi Opolanka w Zakopanem.

Radio dało tylko krótką notatkę o jego śmierci, liczono, że nie będzie na to reakcji. Jednak na jego pogrzeb dotarły rzesze ludzi, idąc zwartym tłumem, człowiek, przy człowieku. Na pogrzeb poszło całe Zakopane, przepiękne pożegnanie  Kornela Makuszyńskiego wygłosił Roman Brandtstaetter – jeden z tylko trzech literatów, którzy mieli odwagę pojawić się na pogrzebie kolegi znajdującego się poza burtą , do tych słów dołączyli się góralscy  poeci Adam Pach i Nędza – Kubiniec .  Przygrywała góralska kapela Bartusia Obrochty. Wszyscy ponoć bardzo płakali…

Kornel Makuszyński jest naszym Patronem od kwietnie 2006 roku, a wartości dla niego najważniejsze- umiłowanie piękna, dobra i kultury przyświecają naszej pracy każdego dnia. I jak on, dobrze wiemy, że każdy dzień stracony jest jeśli zabraknie w nim uśmiechu!

Źródło:

Tekst zredagowany na podstawie wypowiedzi  z filmu dokumentalnego „Errata do Biografii Kornela Makuszyńskiego”, realizowanego przez TVP.